Zmiany w egzaminach na prawo jazdy – koniec placu manewrowego
Resort infrastruktury przygotowuje gruntowne zmiany w systemie egzaminowania kierowców w Polsce. Rewolucja dotyczy m.in. likwidacji części praktycznej na placu manewrowym dla kandydatów na prawo jazdy kategorii B i B1, a także znaczącego zmniejszenia puli pytań do egzaminu teoretycznego. Dziennikarz i instruktor nauki jazdy, Andrzej Łapa, ocenia te zapowiedzi jako „krok w stronę normalności”, podkreślając dążenie do realnego sprawdzania umiejętności kierowców w warunkach drogowych.
Poniższe zdjęcie przedstawia dwa samochody szkoleniowe – czerwony i niebieski – znajdujące się na placu manewrowym, otoczone pachołkami i tyczkami, symbolizujące etap egzaminu, który wkrótce może przejść do historii.
Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec zapowiedział reformę systemu szkolenia i egzaminowania, która ma przebiegać w dwóch etapach. Głównym celem tych zmian jest uproszczenie procesu egzaminowania oraz położenie znacznie większego nacisku na umiejętności praktyczne, kluczowe dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zmiany te mają na celu dostosowanie polskiego systemu do standardów europejskich i eliminację przestarzałych praktyk.
Resort infrastruktury planuje konkretnie likwidację części egzaminu praktycznego odbywającej się na placu manewrowym dla kandydatów na prawo jazdy kategorii B i B1. Jest to krok wychodzący naprzeciw oczekiwaniom ekspertów i samych kursantów. Opinia eksperta, Andrzeja Łapy, jednoznacznie wskazuje, że jest to „krok w stronę normalności”, co oznacza odejście od schematycznych ćwiczeń na rzecz oceny prawdziwych kompetencji za kierownicą.
Koniec z placem manewrowym. Ekspert: Krok w stronę normalności
Andrzej Łapa, ceniony ekspert w dziedzinie szkolenia kierowców, potwierdza, że plac manewrowy ma zniknąć z egzaminu na prawo jazdy maksymalnie od 1 stycznia 2027 roku. „Plan jest taki, żeby maksymalnie od 1 stycznia 2027 roku plac manewrowy zniknął z egzaminu na prawo jazdy” – zaznaczył. Podkreśla, że kluczowe sprawdzanie kompetencji zostanie w całości przeniesione do ruchu drogowego, gdzie kandydaci będą musieli wykazać się realnymi umiejętnościami i refleksem. To podejście, według Łapy, lepiej odzwierciedla codzienne wyzwania, z jakimi mierzą się kierowcy na drodze, czyniąc egzamin bardziej praktycznym i mniej stresującym.
Instruktor nauki jazdy zaznaczył, że planowana zmiana dotyczy jedynie egzaminów państwowych. Nie oznacza to, że szkoły nauki jazdy przestaną korzystać z placów manewrowych podczas kursów. Place manewrowe pozostaną ważnym elementem początkowej fazy szkolenia, gdzie kursanci mogą bezpiecznie opanować podstawy bez presji ruchu ulicznego. To rozróżnienie jest kluczowe, aby zapewnić, że fundamenty prowadzenia pojazdu nadal będą solidnie budowane.
Ekspert dodaje, że place manewrowe nadal będą wykorzystywane do prowadzenia pierwszych zajęć i ćwiczenia podstawowych umiejętności przez kursantów. To właśnie tam kursanci uczą się kontroli sprzęgła, płynnego ruszania, manewrowania na niewielkiej przestrzeni, parkowania prostopadłego i równoległego – kluczowych umiejętności, które stanowią bazę do późniejszej jazdy w ruchu ulicznym. Dopiero po opanowaniu tych podstaw kursanci będą mogli skupić się na dynamicznej jeździe w mieście, co zwiększy ich bezpieczeństwo i komfort.
Jak zauważył rozmówca Polsat News, zlikwidowanie placów manewrowych w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego (WORD-ach) stworzy dużą przestrzeń, którą będzie można zagospodarować na inne, równie istotne cele związane ze szkoleniem kierowców. Możliwości są szerokie: od organizacji szkoleń z zakresu bezpiecznej jazdy w trudnych warunkach, przez warsztaty doskonalące technikę jazdy, po nowoczesne centra symulacji ryzyka drogowego czy kursy pierwszej pomocy. Takie wykorzystanie przestrzeni pozwoli na rozwój bardziej zaawansowanych form edukacji drogowej, które są obecnie niedostępne w wielu ośrodkach.
Wiceminister Bukowiec wskazał datę 1 stycznia 2027 roku jako ostateczny termin wejścia zmian w życie. Andrzej Łapa uważa to za realne, podkreślając, że jest to data graniczna, co oznacza, że nowe zasady mogą obowiązywać nawet wcześniej, już w 2026 roku. Proces wdrożenia będzie wymagał nowelizacji przepisów, dostosowania programów szkolenia oraz odpowiedniego przeszkolenia egzaminatorów. Szybsze wdrożenie mogłoby przynieść korzyści dla kursantów, którzy zyskają bardziej efektywny i zorientowany na praktykę egzamin.
Okrojona baza pytań teoretycznych. „Baza danych spuchła”
Wiceminister Bukowiec zapowiada również kompleksową reformę egzaminu teoretycznego. Zmiany polegać będą na znacznym ograniczeniu liczby pytań z obecnych ponad 3,5 tys. do około 1,5 tys., a także na podniesieniu ich jakości i adekwatności. „Zreformujemy też sam egzamin teoretyczny, który dzisiaj jest obarczony gigantyczną bazą pytań, ponad 3,5 tysiąca, których nikt nie jest w stanie ani przerobić, ani opanować” – podkreślił wiceminister. W tym celu ma powstać nowe centrum egzaminowania, które będzie odpowiedzialne za tworzenie i weryfikację pytań, gwarantując ich aktualność i merytoryczną wartość.
Andrzej Łapa ostro krytykuje obecną bazę pytań za jej nieadekwatność i brak związku z rzeczywistym bezpieczeństwem ruchu drogowego. „Dzisiejsza baza pytań bardzo często pyta o jakieś rzeczy, które nie są absolutnie związane z bezpieczeństwem ruchu drogowego, tylko na przykład z pojęciami administracyjnymi” – wskazuje ekspert. Twierdzi, że baza „spuchła” z powodu braku kontroli Ministerstwa Infrastruktury i nieefektywnego systemu opłacania komisji za tworzenie pytań, co prowadziło do ich nadmiernej liczby i często niskiej jakości. To powodowało, że kursanci musieli uczyć się na pamięć setek nieistotnych informacji, zamiast skupiać się na kluczowych zasadach i przepisach.
Łapa kontynuuje, twierdząc, że brak dbałości o jakość doprowadził do absurdalnej liczby 3,5 tysiąca pytań, nad którymi nikt nie jest w stanie zapanować. Taka obszerna baza sprzyja mechanicznej nauce i zapamiętywaniu odpowiedzi, zamiast zrozumienia przepisów i zasad bezpiecznej jazdy. Zmniejszenie puli pytań przy jednoczesnym podniesieniu ich jakości ma na celu skupienie uwagi kursantów na tym, co najważniejsze: bezpieczeństwie, pierwszej pomocy i świadomej jeździe. To ma być realna zmiana, która przełoży się na lepiej przygotowanych kierowców.
Drugi etap reformy ma być ściśle związany z implementacją europejskiej dyrektywy z października 2025 roku, dotyczącej praw jazdy. Państwa członkowskie Unii Europejskiej mają ją wdrożyć do listopada 2028 roku, a nowe przepisy mają w pełni obowiązywać rok później, czyli do listopada 2029 roku. Jest to element harmonizacji przepisów w całej UE, mający na celu zwiększenie bezpieczeństwa i ułatwienie swobodnego przepływu kierowców.
Wiceminister infrastruktury wymienia najważniejsze elementy europejskiej dyrektywy, które zostaną wdrożone w drugim etapie reformy:
- Nowoczesne treści egzaminacyjne i szkoleniowe: Dostosowanie programów do aktualnych wyzwań i technologii.
- Nowe kryteria oceny na egzaminie praktycznym: Bardziej obiektywne i kompleksowe podejście do oceny umiejętności kierowców.
- Ekologiczny styl jazdy: Wprowadzenie elementów nauki oszczędnej i proekologicznej jazdy, minimalizującej emisję spalin.
- Cyfrowe prawo jazdy: Możliwość posiadania dokumentu w formie elektronicznej, co zwiększy wygodę i bezpieczeństwo.
- Transgraniczne egzekwowanie zakazów prowadzenia: Ułatwienie wymiany informacji i egzekwowania zakazów dla kierowców łamiących przepisy w innych krajach UE.
- Egzamin z percepcji ryzyka: Wprowadzenie elementu oceniającego zdolność kierowcy do przewidywania zagrożeń i reagowania na nie w ruchu drogowym, co jest kluczowe dla proaktywnego bezpieczeństwa.












